niedziela, 25 lutego 2018

Kłuszyn na płótnie cz. IX


 
           Przybyły kopie i nadchodzą piki. Pozdrawiam.





5 komentarzy:

  1. Fajnie to wyszło! Szczególnie podoba mi się oddanie przewagi długości, jaką miały kopie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Taki był zamysł. Pozdro.

      Usuń
  2. Czolem,
    bardzo fajna batalistyka!
    jedna uwaga - w sposób jaki masz skomponowana akcje, to kopijnicy polscy zdają się atakować w dol zbocza lub walu, a pod Kluszynem nic nie wiadomo o żadnych rowach czy parowach przy plocie na polach kluszynskich. Jak przyjmiemy, ze konie husarskie to jakieś 1,5m w kłębie, to nie były wyższe niż piechota cudzoziemska która husaria atakowała atakując przez wiejski, polny plot. W twojej kompozycji piechota pikinierska wydaje się niższa niż atakująca husaria, choć stoją na pierwszym planie.. ale to uwaga na przyszłość oczywiście.
    Strasznie mi sie podoba drugi i trzeci plan . Moze trochę mało światła bo to był dzień lipcowy letni, ale to już takie drobnostki.
    Kawal bardzo fajnej batalistyki

    OdpowiedzUsuń